Genowefa Jakubowska-Fijałkowska
Krew utajona
odpłynęła ze mnie nie mogę spać nie mam melatoniny ciągle jest pełnia śnią mi się morza księżycowe
5:40 rano wstaję zmęczona obolała lampa ledowa przed oknem
jestem w tym świetle w pokoju w koszuli nocnej blada zimna wyssana przez wampira
wampir nieśmiertelny
musi ktoś przebić go kołkiem osinowym
wtedy zasnę na wieki
nie będzie wschodów zachodów słońca pełni księżyca
zostanę strącona do piekła
i dobrze tam będzie ciekawiej niż w niebie
od ognia
nareszcie będę miała ciepłe dłonie stopy
Pasmo, instalacja
Instalacja “Pasmo” nawiązuje do sytuacji opisanej w wierszu “Krew utajona” Genowefy Jakubowskiej-Fijałkowskiej. Podmiot liryczny w wierszu zwierza się z doświadczenia cielesnego wyczerpania, bliskiego wielu kobietom /5:40 rano wstaję zmęczona obolała lampa ledowa przed oknem/ to sytuacja, w której, ciało jest zmęczone, przypomina o sobie i swoim ludzkim wymiarze, jest bezbronne i obnaża swoje słabości. Podmiot liryczny analizuje ten stan, buduje z nim relacje, nazywa to czego wszyscy doświadczamy. Proces twórczy staje się dla mnie sposobem na uchwycenie tych doświadczeń poprzez znalezienie języka wizualnego. W mojej pracy zastanawiam się nad nieprzekładalnością niektórych doświadczeń cielesnych i afektywnych na język- zarówno prywatny, jak i społeczny. Julia Kristeva pisze o semiotycznym aspekcie języka. To napięcie między tym, co odczuwalne, a tym, co możliwe do wypowiedzenia, staje się przestrzenią mojej pracy.
Instalacja składa się z sześciu metalowych mobili z elementami witrażowymi. Na mobilach zawieszone są ołowiane fragmenty ludzkiego ciała, przynęty z ołowianymi ciężarkami. Zależało mi, aby rozmieszczenie wybranych elementówtworzyło fragmentaryczny horyzont, linię widoczną wyłącznie z jednego, wyznaczonego przeze mnie punktu. Horyzont ten jest niestabilny, zawieszony, dostępny tylko chwilowo tak jak moment ulotnego zrozumienia własnego stanu.